the black vault
spywriter spywriter spywriter spywriter spywriter spywriter spy bestseller espionage bestseller best spy thriller

Piąta Międzynarodówka

Tytuł oryginału: THE FIFTH INTERNATIONALE

Wydanie Polskie w tłumaczeniu Sławomira Białostockiego

PIĄTA MIĘDZYNARODÓWKA, fragment:

- Opowiedz mi o Piątej Międzynarodówce.

- Coś ty powiedział? – Molly znieruchomiała za biurkiem.

- Ty przecież nie jesteś tutaj, żeby badać jakieś nieprawidłowości w pracy agencji, mam rację?

Molly odwróciła się od komputera. Wyglądała na bardzo zmęczoną. Ostatniej nocy nie spali do wczesnych godzin rannych, usiłując bezskutecznie wydłubać coś z dostępnych banków danych. Stan nie budził jej wychodząc na stadion. Teraz stał na środku pokoju w płaszczu i kapeluszu, świdrując ją wzrokiem. Musiał się tego dowiedzieć; musiał to wyczytać z jej oczu. Właściwie nie obchodziła go istota sprawy, on tylko chciał znać prawdę, o niej, o tej kobiecie.

- W Firmie nie każdy trzyma ich stronę – powiedziała grobowym tonem. – Nie chcę przez to powiedzieć, że wiem, kto jest z nimi, ale...

Gdzieś głęboko, w duszy, spodziewał się tego, a jednak nie potrafił powstrzymać wybuchu. - Nie wierzę własnym uszom! Więc ty poważnie mówisz mi, że to wszystko jest prawdą, że taka organizacja istnieje?

Molly wyglądała na zaskoczoną, stała otwierając oczy coraz szerzej. – Przed chwilą miałam wrażenie, a może nawet nadzieję, że to ty zdobyłeś na to jakieś dowody. Nagle otrząsnęła się. – Posłuchaj, żałuję, że nie wspomniałam o tym wczoraj, ale zdawało mi się, że nie uwierzyłbyś. Pogłoski o tej sprawie krążą od czasu obalenia muru berlińskiego, ale zostały zdementowane przez najwyższe autorytety w branży, a mimo to wydaje mi się, że Piąta Międzynarodówka naprawdę istnieje.

Stan odetchnął, widząc, że kobieta nie próbuje niczemu zaprzeczyć.

- No dobrze, ale dlaczego mi o tym wcześniej nie powiedziałaś?

- Nie wiem co się z tobą działo dziś rano, i skąd się o tym dowiedziałeś. Jesteś wzburzony i wyglądasz... – Wskazała na jego oblepiony błotem płaszcz. – Ale, niezależnie od tego, a może właśnie dlatego, czy uwierzyłbyś mi, gdybym ci powiedziała o tym wczoraj?

Stan ściągnął powoli mokry płaszcz, cisnął go na krzesło i przysiadł na sofie. Czy miał uwierzyć, że szef komórki CIA był gotów zastrzelić agenta FBI, żeby chronić tak odrażającą tajemnicę? Znajdował tylko jedno możliwe uzasadnienie: legaci znaleźli się zbyt blisko dowodów istnienia tej organizacji uważanej za mistyfikację, za plotkę rozgłaszaną przez jakiegoś dowcipnisia, za pogłoskę, mimo, że kiedy się pojawiła po raz pierwszy, postawiła na nogi wszystkie służby wywiadowcze. Czy teraz miał w to uwierzyć? Czy miał tę kaczkę dziennikarską uznać za prawdę?

- To jak wredna jest ta Piąta Międzynarodówka? - Zapytał nagle zmęczonym głosem.

- Nie da się tego powiedzieć z całą pewnością. Otrzymujemy tylko od czasu do czasu jakieś sygnały, niewystarczające do wyciągnięcia wniosków ostatecznych, ale nie będę kłamać przed tobą. Wygląda na naprawdę wredną. Wielu z byłych funkcjonariuszy i agentów komunistycznych agencji wywiadowczych po ich rozmontowaniu i zmianie orientacji znalazło zatrudnienie w Firmie lub w innych służbach Zachodu i Bliskiego Wschodu.

- Sam ten fakt jakoś mnie nie zaskakuje. Jeśli można zatrudnić oficerów Gestapo, to dlaczego nie komuchów lub terrorystów?

Udała, że nie zauważyła przytyku. - Nie patrząc na ich przeszłość polityczną, byli znakomicie wyszkolonymi zawodowcami o umiejętnościach wywiadowczych, a wielu z nich kierowało globalnymi siatkami agentów. Talenty niektórych wykorzystaliśmy podczas wojny w Zatoce, w Bośni a ostatnio w Iraku i w Afganistanie. A ponieważ posiadali już swoją bazę wywiadowczą z czasów komuny, i byli tańsi i lepiej przygotowani niż nasi agenci, nadszedł czas kiedy zastąpili naszych. Zanim się połapaliśmy co się dzieje – byli wszędzie: w CIA, w MI6, w MI5, DGSE, BND...

Stan opadł na oparcie sofy, z głową odchyloną na plecy i wzrokiem utkwionym w jakiś nieokreślony punkt na suficie.

- Są dobrze zorganizowani, zaradni i wszechobecni – mówiła dalej Molly. Czy wiesz, że tylko w KGB było ponad pół miliona ludzi? A jak myślisz, co się stało z setkami tysięcy tych z pozostałych części bloku? Wiemy, że Czesi wyrzucili i zastąpili prawie wszystkich, zapewniając sobie czysty początek nowego ładu. Ale co się stało z innymi? Czy myślisz, że po prostu rozsiedli się w mitycznym Parku Oppenheima i tam wymyślają sobie jakichś wrogów do ścigania? – Kobieta była wyraźnie podniecona. Spacerowała dokoła pokoju. Oczekiwała jego reakcji, komentarza. Jego milczenie zdawała się przyjmować jako dezaprobatę. Czuła się w obowiązku bronić honoru Centralnej Agencji Wywiadowczej. – Zrozum, ta strategia początkowo wydawała się zdrowa. Zamiast pozwolić im sprzedawać swoje umiejętności w Iraku czy innych krajach pielęgnujących terroryzm, zaoferowaliśmy najlepszym z nich pracę dla nas. Czy ktoś był w stanie zgadnąć alba nawet wyfantazjować w najgorszych snach, że oni już wtedy byli zwartą, rządzoną mocną ręką organizacją o określonych celach i finansach.

Piąta Międzynarodówka